Dotknij lub kliknij dowolne słowo: zobaczysz jego znaczenie i usłyszysz wymowę. Przy zwrotach pokażemy też ich wspólny sens.
Waar moest ik nu die klei vandaan halen? Ik hoopte dat de vrouw die wij droegen ons daarbij zou kunnen helpen. Ik wilde niet weer dagenlang naar één product zoeken. Er moest een manier zijn om de handel eenvoudiger te maken. Alleen al voor mijn eigen rust wilde ik de leider een oplossing voorstellen. Ik ging naar hem toe om te vertellen dat de gevangene was teruggebracht. Daarna begon ik over mijn plan. Met geld zouden mensen minder spullen hoeven te vervoeren. De sjamaan zou kunnen helpen wanneer dat nodig was, zonder eerst een ingewikkelde ruil te regelen. En voedsel zou minder vaak bederven.
Skąd miałem teraz wziąć tę glinę? Miałem nadzieję, że kobieta, którą nieśliśmy, mogłaby nam w tym pomóc. Nie chciałem znowu przez kilka dni szukać jednego towaru. Musiał istnieć sposób na uproszczenie handlu. Choćby dla własnego spokoju chciałem zaproponować wodzowi rozwiązanie. Poszedłem do niego powiedzieć, że więzień został odprowadzony. Potem zacząłem opowiadać o planie. Dzięki pieniądzom ludzie musieliby przewozić mniej rzeczy. Szaman mógłby pomagać wtedy, kiedy było to potrzebne, bez organizowania najpierw skomplikowanej wymiany. Jedzenie rzadziej by się psuło.
De leider luisterde met belangstelling, maar hij had meteen vragen. ‘Hoe zou dat geld eruitzien? Waarvan zou je het maken?’ We hadden papier op het schip. Daarop konden we een patroon drukken dat hier niemand met de hand kon namaken. Een andere mogelijkheid was om met een machine heel precieze tekens in klei te maken. ‘Maar jullie hebben toch geen eindeloze voorraad papier?’ vroeg hij. Daar had hij gelijk in. Ik stelde voor een bank te openen. Mensen met veel geld konden hun biljetten daar bewaren. Wij zouden opschrijven hoeveel geld van wie was.
Wódz słuchał z zainteresowaniem, ale od razu miał pytania. „Jak wyglądałyby te pieniądze? Z czego chciałbyś je zrobić?” Na statku mieliśmy papier. Moglibyśmy wydrukować na nim wzór, którego nikt tutaj nie podrobi ręcznie. Inna możliwość to wykonanie maszyną bardzo precyzyjnych znaków w glinie. „Ale przecież wasz zapas papieru nie jest nieskończony?” — zapytał. Miał rację. Zaproponowałem otwarcie banku. Ludzie posiadający dużo pieniędzy mogliby tam przechowywać banknoty. Zapisywalibyśmy, ile pieniędzy do kogo należy.
‘Toch gaat dat papier ooit kapot. Wat doen we dan?’ vroeg hij verder. Dan konden we het door klei vervangen, antwoordde ik. Ondertussen konden de robots klei uit de grond halen. Maar de leider maakte zich niet alleen zorgen over het materiaal. Als iedereen ineens heel gemakkelijk eten kon kopen, zouden mensen misschien steeds meer kopen. Wat als we de hele omgeving leeg zouden eten? Volgens hem waren zulke problemen al bij de buren begonnen. Ik bedacht dat geld ook gebruikt kon worden om het gebruik van grondstoffen te sturen. We konden bijvoorbeeld bij de overstap naar klei de waarde verlagen.
„Ten papier i tak kiedyś się zniszczy. Co wtedy?” — pytał dalej. Odpowiedziałem, że moglibyśmy go zastąpić gliną. W międzyczasie roboty mogłyby ją wydobywać. Ale wódz nie martwił się tylko o materiał. Gdyby każdy nagle bardzo łatwo kupował jedzenie, ludzie mogliby kupować coraz więcej. Co by się stało, gdybyśmy ogołocili z żywności całą okolicę? Według niego takie problemy zaczęły się już u sąsiadów. Pomyślałem, że pieniądz mógłby także służyć sterowaniu zużyciem zasobów. Moglibyśmy na przykład obniżyć jego wartość przy przejściu na glinę.
Ik voegde eraan toe dat de mensen dan maar niet al te goed moesten kunnen rekenen. Anders zou zo'n plan zich tegen ons kunnen keren. De leider keek mij aan. ‘Dus ik moet hier een groep dwazen laten opgroeien?’ Toen ik het zo hoorde, klonk het inderdaad nogal slecht. Misschien konden we beter zorgen dat iedereen juist meer leerde en begreep hoe de wereld werkte. Dat vond hij een beter idee. Alleen zag hij zichzelf al met duizenden wijze mensen praten, die allemaal hun eigen voorstel kwamen brengen. Dan zouden we over honderd jaar nog geen boom hebben geplant.
Dodałem, że ludzie nie powinni wtedy za dobrze liczyć. Inaczej taki plan mógłby się obrócić przeciwko nam. Wódz spojrzał na mnie. „Czyli mam wyhodować tutaj grupę głupców?” Gdy to tak usłyszałem, rzeczywiście zabrzmiało to kiepsko. Może lepiej byłoby zadbać o to, żeby każdy więcej się uczył i rozumiał, jak działa świat. Ten pomysł podobał mu się bardziej. Tyle że już wyobrażał sobie rozmowy z tysiącami mędrców, z których każdy przynosi własną propozycję. Wtedy przez sto lat nie posadzilibyśmy nawet drzewa.
Ik moest toegeven dat ook dat een probleem kon worden. Maar als we op het perfecte systeem bleven wachten, zouden we de rest van ons leven in de piramide zitten. We moesten ergens beginnen. Zodra er een nieuw probleem verscheen, konden we naar een oplossing zoeken. De leider wilde nu weten hoe we het geld daadwerkelijk onder de mensen zouden verdelen. Moesten we gewoon naar het plein lopen en alles op de grond gooien? En wie zou bepalen wat iets kostte? Dat waren precies de vragen waarover ik zelf al had nagedacht.
Musiałem przyznać, że to także mogłoby stać się problemem. Ale gdybyśmy ciągle czekali na idealny system, spędzilibyśmy resztę życia w piramidzie. Od czegoś trzeba było zacząć. Kiedy pojawi się nowy problem, poszukamy rozwiązania. Teraz wódz chciał wiedzieć, jak właściwie rozdzielić pieniądze między ludzi. Czy mamy po prostu wyjść na plac i rzucić wszystko na ziemię? A kto ustali, ile co kosztuje? Właśnie nad tymi pytaniami sam już się zastanawiałem.
English
Nederlands
Polski