Oeps! JavaScript ontbreekt!
Uw Web browser heeft JavaScript uitstaan of ondersteund geen JavaScript.
Om deze website optimaal te kunnen zien dient u JavaScript aan te zetten in uw Web browser en/of Firewall.
Of verander van Web browser die wel JavaScript ondersteund; Firefox, Safari, Opera, Chrome of Internet Explorer nieuwer dan versie 6.
Poranki na Jamajce – Holenderski z powieścią | HR Kamer

Nasza ucieczka — nauka stopniowa od A2 do C2

Odcinek 6

Poranki na Jamajce

Muzyka, kawa i spacer po plaży

A2Opisujesz miejsce z podróży i rozpoznajesz podstawowe formy czasu przeszłego.
Mężczyzna i pies na pokładzie statku, patrzący na ocean o świcie.

De vrouw loopt weg. Tottim en ik blijven op het dek zitten. We kijken haar na en beginnen zachtjes liedjes te zingen. Natuurlijk zingen we reggae. We houden daarbij een heel ernstig gezicht, alsof we professoren zijn. Dan denk ik aan een oude reis. ‘Ik ben ooit op Jamaica geweest,’ vertel ik. ‘Daar hoorde ik overal reggae. Dat was een bijzondere ervaring.’

Kobieta odchodzi. Tottim i ja zostajemy na pokładzie. Patrzymy za nią i zaczynamy cicho nucić piosenki. Oczywiście nucimy reggae. Zachowujemy przy tym bardzo poważne twarze, jakbyśmy byli profesorami. Wtedy przypomina mi się dawna podróż. „Byłem kiedyś na Jamajce” — opowiadam. „Wszędzie słyszałem tam reggae. To było wyjątkowe przeżycie”.

Op andere reizen hoorde ik vaak dezelfde muziek als thuis. In plaatsen met veel toeristen klonken de liedjes die ook op de Europese radio kwamen. Soms hoorde je muziek uit het land zelf, maar vaak was alles bekend. Op Jamaica was dat anders. Daar hoorde ik tijdens mijn bezoek alleen reggae. Die muziek hoorde voor mij bij het eiland.

Podczas innych podróży często słyszałem taką samą muzykę jak w domu. W miejscach z dużą liczbą turystów rozbrzmiewały piosenki puszczane także w europejskim radiu. Czasami można było usłyszeć muzykę z odwiedzanego kraju, ale często wszystko było znajome. Na Jamajce było inaczej. Podczas mojego pobytu słyszałem tam tylko reggae. Ta muzyka kojarzyła mi się z wyspą.

Elke ochtend stond ik op en ging ik naar een klein restaurant. Ik zat op de eerste verdieping en bestelde eerst een goede koffie. Mijn tafel stond vlak bij de ramen. Die waren open, want het was al vroeg warm. Voor mensen die van warmte houden, was het heerlijk weer. Wie liever in de sneeuw op vakantie gaat, denkt daar misschien anders over.

Każdego ranka wstawałem i szedłem do małej restauracji. Siadałem na pierwszym piętrze i najpierw zamawiałem dobrą kawę. Mój stolik stał tuż przy oknach. Były otwarte, bo już od rana było ciepło. Dla osób, które lubią upał, pogoda była wspaniała. Kto woli wakacje na śniegu, może mieć inne zdanie.

Vanuit mijn stoel zag ik de Caribische Zee. Het zonlicht schitterde op de kleine golven. Om mij heen was het rustig. In de verte hoorde ik zachte muziek. Een betere ochtend kon ik mij bijna niet voorstellen. Daarna at ik iets en maakte ik een praatje bij de keuken. Het Engels klonk daar anders dan ik gewend was. Sommige woorden leken bekend, maar de uitspraak was anders.

Z mojego krzesła widziałem Morze Karaibskie. Światło słoneczne lśniło na małych falach. Wokół mnie było spokojnie. W oddali słyszałem cichą muzykę. Trudno mi było wyobrazić sobie lepszy poranek. Potem coś jadłem i chwilę rozmawiałem przy kuchni. Angielski brzmiał tam inaczej, niż byłem przyzwyczajony. Niektóre słowa wydawały się znajome, ale wymowa była inna.

Op een dag ging ik naar het strand. Het water was helderblauw en er waren veel toeristen. Ook plaatselijke mensen liepen over het zand. Sommigen hadden heel lange dreadlocks: tot hun middel of zelfs bijna tot het zand. Een man bood mij een verse kreeft aan. Die kwam net uit het water. Op het strand zag ik ook mensen die een joint rookten.

Pewnego dnia poszedłem na plażę. Woda była błękitna i było tam wielu turystów. Po piasku spacerowali też miejscowi. Niektórzy mieli bardzo długie dredy: do pasa, a nawet prawie do piasku. Pewien mężczyzna zaproponował mi świeżego homara. Dopiero co wyłowiono go z wody. Na plaży widziałem też ludzi palących jointy.

Een rastaman kwam naar mij toe en vroeg of ik wilde roken. Hij heette Jake. Eerst wilde ik niet. Ik wist dat ik mij daar meestal niet prettig door voelde. Maar ik dacht ook: misschien krijg ik later spijt als ik hier niets probeer. Jake gaf mij de joint gewoon cadeau. Hij noemde mij zijn broer. Daardoor vond ik het nog moeilijker om nee te zeggen.

Podszedł do mnie rastaman i zapytał, czy chcę zapalić. Miał na imię Jake. Początkowo nie chciałem. Wiedziałem, że zwykle nie czuję się po tym dobrze. Ale pomyślałem też: może później będę żałować, jeśli niczego tutaj nie spróbuję. Jake po prostu dał mi jointa w prezencie. Nazwał mnie swoim bratem. Przez to jeszcze trudniej było mi odmówić.

Chwila dla Ciebie

Wat maakte de muziek op Jamaica voor Xzy bijzonder?

Wszystkie dostępne odcinki
  1. Poranek na morzu
    A2 · Odczucia i otoczenie
    Czytaj
  2. U Tottima
    A2 · Krótka rozmowa przy śniadaniu
    Czytaj
  3. Czy gdzieś jest jeszcze ląd?
    A2 · Rozmowa przy grillu
    Czytaj
  4. Spacer i powracające myśli
    A2 · Xzy na pokładzie
    Czytaj
  5. Niezwykła rozmówczyni
    A2 · Powrót do Tottima
    Czytaj
  6. Poranki na Jamajce
    A2 · Muzyka, kawa i spacer po plaży
    Czytaj
  7. Dzień, który trudno zapamiętać
    A2 · Wspomnienie z jamajskiej plaży
    Czytaj
  8. Nad plażą i oceanem
    A2 · Nowy dzień na Jamajce
    Czytaj
  9. Do kontenera technicznego
    A2 · Xox, maszyny i pytanie o przyszłość
    Czytaj
  10. Żarty i pilne ostrzeżenie
    A2 · Rozmowa u Xoxa
    Czytaj
  11. Obrazy, których nie widzą inni
    A2 · Schiza, inżynier i pytanie o wyobraźnię
    Czytaj
  12. Ptak, który nie wrócił
    A2 · Żarty w kontenerze zmieniają się w ważną rozmowę
    Czytaj
  13. Znak na horyzoncie
    A2 · Powrót ptaków i koniec pierwszego rozdziału
    Czytaj
  14. Pierwsza grupa schodzi na ląd
    A2 · Plaża przed dziobem statku
    Czytaj
  15. Po drugiej stronie burty
    A2 · Zejście na tratwę
    Czytaj
  16. Po co nam emocje?
    A2 · Myśli podczas przeprawy
    Czytaj
  17. Ciepła woda i pierwszy obóz
    A2 · Grupa dociera do brzegu
    Czytaj
  18. Brat na statku, noc na plaży
    A2 · Pierwszy wieczór na lądzie
    Czytaj
  19. Miasto, lód i dziwna pobudka
    A2 · Sen na plaży
    Czytaj
  20. Goście w ciemności
    A2 · Pierwsza próba porozumienia
    Czytaj
  21. Jednak znają angielski
    A2 · Azbi i historia mieszkańców
    Czytaj
  22. Jakbyśmy już się znali
    A2 · Poranek i droga przez dżunglę
    Czytaj
  23. Skąd przybyliśmy
    A2 · Xzy zaczyna opowieść o katastrofie
    Czytaj
  24. Wolność i wspólne decyzje
    A2 · Rozmowa w drodze do osady
    Czytaj
  25. Głosy, emocje i ocean
    A2 · Rozmowa o dawnym świecie
    Czytaj
  26. Przez dżunglę
    A2 · Most, orangutany i drewniane wrota
    Czytaj
  27. Trzynaście osób przed wodzem
    A2 · Pierwsza rozmowa w piramidzie
    Czytaj
  28. Miasto za piramidą
    A2 · Panorama i zaproszenie do karczmy
    Czytaj
  29. Czy w raju wszystko wolno?
    A2 · Wolność i odpowiedzialność za innych
    Czytaj
  30. Toast w karczmie
    A2 · Muzyka, żarty i poważna misja
    Czytaj
  31. Powrót na plażę
    A2 · Rozmowa po pierwszej nocy w osadzie
    Czytaj
  32. Telefon sprzed dwustu lat
    A2 · Żartobliwe obrazy dawnych czasów
    Czytaj
  33. Po co gromadzimy rzeczy?
    A2 · Relacje, bezpieczeństwo i zapomniany cel
    Czytaj
  34. Być sobą czy udawać szczęście?
    A2 · Uznanie i obraz życia przed kamerą
    Czytaj
  35. Powrót z nową grupą
    A2 · Miasto bez pieniędzy
    Czytaj
  36. Dlaczego właśnie piramida?
    A2 · Rozmowa z Amaru
    Czytaj
  37. Najlepsza decyzja czy manipulacja?
    A2 · Jedzenie, plotki i tematy zastępcze
    Czytaj
  38. Jutro ruszamy o świcie
    A2 · Pytania wodza i niepokój robota
    Czytaj
  39. O świcie nad rzeką
    A2 · Integracja — początek wspólnej wyprawy
    Czytaj
  40. Łuk, małpa i pekari
    A2 · Polowanie przybiera nieoczekiwany obrót
    Czytaj
  41. Strzała obcego plemienia
    A2 · Przerwane polowanie i decyzja nad rzeką
    Czytaj
  42. Kto zbuduje nasze domy?
    A2 · Praca, pomoc i wzajemna zależność
    Czytaj
  43. Miska manioku i wspólnota
    A2 · Dalszy ciąg rozmowy przy ognisku
    Czytaj
  44. Robot w prasie
    A2 · Powrót na kontenerowiec
    Czytaj
  45. Starsza Schiza?
    A2 · Robot otrzymał rozkaz, którego nie potrafi wyjaśnić
    Czytaj
  46. Dwie grupy, ten sam problem
    A2 · Jedni mają budować domy, inni zorganizować transport
    Czytaj
  47. W szałasie szamana
    A2 · Schiza i narrator biorą udział w ceremonii
    Czytaj
  48. Świat zaczyna oddychać
    A2 · Kolory, dźwięki i czas mieszają się w wizji
    Czytaj
  49. Gerald jedzie na targ
    A2 · Droga do jedynego oficjalnego przejścia granicznego
    Czytaj
  50. Sól, ryby i przysługa
    A2 · Gerald zdradza tajemnicę swojego małego interesu
    Czytaj
  51. Pierwsza zapłata na targu
    A2 · Drewno, ryby i wymiana bez pieniędzy
    Czytaj
  52. Mistrzowie negocjacji?
    A2 · Dobry interes i pierwsze wątpliwości
    Czytaj
  53. Zioła zamiast zysku
    A2 · Pomoc na targu prowadzi do nowego zadania
    Czytaj
  54. Wieczór na werandzie
    A2 · Rozmowa o napojach, przodkach i świetle
    Czytaj
  55. Nocni goście
    A2 · Robot przychodzi z pomocą
    Czytaj
  56. Wszystko jest połączone
    A2 · Nocne rozważania o ciele i gospodarce
    Czytaj
  57. Śniadanie za pomoc?
    A2 · Poranek na targu
    Czytaj
  58. Bardzo poważny robot
    A2 · Ranna kobieta szuka pomocy
    Czytaj
  59. Szaman na końcu drogi
    A2 · Pomoc i chwila odpoczynku
    Czytaj
  60. Złodziej przed wodzem
    A2 · Głód, drewno i granica
    Czytaj
  61. Roboty, zaufanie i pożyczone owoce
    A2 · Nowe obowiązki Xzy'ego
    Czytaj
  62. Wszystko jest ze sobą połączone
    A2 · Długi i myśli o gospodarce
    Czytaj

Adaptacja A2 rozdziału „Koniec”, PDF 19–21 (druk 17–19): od nucenia reggae na statku do przyjęcia propozycji Jake'a. Wspomnienie zostało zachowane jako opowieść o przeszłości.