Dotknij lub kliknij dowolne słowo: zobaczysz jego znaczenie i usłyszysz wymowę. Przy zwrotach pokażemy też ich wspólny sens.
Ik blijf aan Schiza denken. Haar beelden zijn vreemd, maar vroeger vonden we andere dingen ook onmogelijk. Misschien komen die beelden ergens vandaan, denk ik. Uit een andere plaats of een andere tijd? Ik weet het niet. Het is alleen een gedachte. ‘Jongens,’ vraag ik, ‘wat als Schiza niet ziek is? Misschien begrijpt ze iets wat wij niet begrijpen. Misschien ziet en weet ze meer dan wij.’
Nadal myślę o Schizie. Jej obrazy są dziwne, ale dawniej inne rzeczy również uważaliśmy za niemożliwe. Może te obrazy skądś pochodzą, zastanawiam się. Z innego miejsca albo innego czasu? Nie wiem. To tylko myśl. „Chłopaki”, pytam, „a jeśli Schiza nie jest chora? Może rozumie coś, czego my nie rozumiemy. Może widzi i wie więcej niż my”.
Xox kijkt tevreden. Hij krijgt weer een kans om een grap over mij te maken. ‘Pas op met zulke ideeën,’ zegt hij. ‘Onze robots leren van alles om hen heen. Ook van jou. Als jij zo doorgaat, wordt zelfs een slimme robot bij jou nog dommer!’ Hij gelooft duidelijk niet in mijn idee. Maar hij vindt het wel leuk om mij ermee te plagen.
Xox wygląda na zadowolonego. Znowu ma okazję ze mnie zażartować. „Uważaj z takimi pomysłami”, mówi. „Nasze roboty uczą się od wszystkiego wokół. Także od ciebie. Jeśli tak dalej pójdzie, nawet mądry robot przy tobie jeszcze zgłupieje!”. Wyraźnie nie wierzy w mój pomysł. Za to dokuczanie mi z tego powodu sprawia mu przyjemność.
Tottim begint ook. ‘Ga liever naar buiten en laat een duif los, zoals in dat verhaal uit de Bijbel. Misschien komt ze niet terug en vinden we land. Maar eerlijk gezegd: elke vogel is vast blij als hij van jou weg kan. Dan maakt het niet uit waar hij landt.’ Hij lacht hard. Ik antwoord: ‘Dat is goed nieuws. Er is namelijk al een vogel die niet terugkomt. Ik dacht dat hij dood was. Maar blijkbaar is hij gewoon gelukkig.’
Tottim też zaczyna. „Lepiej wyjdź i wypuść gołębia, jak w tej opowieści z Biblii. Może nie wróci i znajdziemy ląd. Ale szczerze mówiąc: każdy ptak pewnie się cieszy, gdy może od ciebie odlecieć. Wtedy nie ma znaczenia, gdzie wyląduje”. Głośno się śmieje. Odpowiadam: „To dobra wiadomość. Jest już bowiem ptak, który nie wraca. Myślałem, że nie żyje. Ale najwyraźniej jest po prostu szczęśliwy”.
Ik zeg dat ik terug naar mijn eigen container ga. Nu willen ze ineens meer weten. ‘Meen je dat van die vogel?’ ‘Ja, maar vergeet het maar,’ zeg ik. ‘Het stond ook in de Bijbel, dus het kan natuurlijk niets betekenen. Met een drone zou het zeker wel mogen.’ Ik ben nog steeds aan het plagen. ‘Wacht even. Heb je echt een vogel losgelaten? Als hij niet terugkomt, is er misschien ergens land!’
Mówię, że wracam do swojego kontenera. Teraz nagle chcą wiedzieć więcej. „Mówisz serio o tym ptaku?”. „Tak, ale zapomnijcie o tym”, odpowiadam. „Było o tym również w Biblii, więc oczywiście nic to nie może znaczyć. Z dronem z pewnością byłoby w porządku”. Nadal się droczę. „Zaczekaj. Naprawdę wypuściłeś ptaka? Jeśli nie wraca, może gdzieś jest ląd!”.
‘Nee, ik maakte een grap,’ zeg ik. ‘Of misschien toch niet.’ Xox heeft er genoeg van. ‘Mijn robot kan jou ook zo naar buiten sturen. Of misschien toch niet.’ Dan word ik serieus. ‘De vogel is echt weggevlogen. Hij is nog niet terug. Nu maak ik geen grap.’ Het idee dat er land kan zijn, geeft ons ineens hoop. We weten nog niet waar het is. We weten ook niet hoe we daar moeten komen.
„Nie, żartowałem”, mówię. „A może jednak nie”. Xox ma tego dość. „Mój robot też może cię zaraz tak wysłać na zewnątrz. A może jednak nie”. Wtedy mówię już poważnie. „Ptak naprawdę odleciał. Jeszcze nie wrócił. Teraz nie żartuję”. Myśl, że gdzieś może być ląd, nagle daje nam nadzieję. Jeszcze nie wiemy, gdzie on jest. Nie wiemy też, jak się tam dostać.
‘Ik weet niet waar we zullen landen,’ zegt Tottim. ‘En ook niet hoe we van dit schip af moeten. Maar ik wil zo graag weg dat ik zelfs met een paraplu zou springen.’ Het is een grap, maar zijn verlangen is echt. We willen allemaal van het schip af. Alleen hebben we nog niet goed nagedacht over de laatste stap: hoe komen we veilig beneden?
„Nie wiem, gdzie wylądujemy”, mówi Tottim. „Ani jak mamy zejść z tego statku. Ale tak bardzo chcę stąd odejść, że skoczyłbym nawet z parasolką”. To żart, ale jego pragnienie jest prawdziwe. Wszyscy chcemy opuścić statek. Tylko nie przemyśleliśmy jeszcze dobrze ostatniego kroku: jak bezpiecznie dostać się na dół?
English
Nederlands
Polski