Dotknij lub kliknij dowolne słowo: zobaczysz jego znaczenie i usłyszysz wymowę. Przy zwrotach pokażemy też ich wspólny sens.
We komen langzaam in het bos. Hier zijn veel meer apen dan boven, bij de huizen. De leider waarschuwt ons meteen. ‘Kijk ze niet in de ogen. Dan kunnen ze agressief worden. Er zijn veel meer apen dan wij, en ze kunnen goed vechten. We jagen ook op apen, maar alleen als we er één vinden die alleen is.’ Iemand uit onze groep schrikt van dat idee. ‘Ze lijken zo op ons. Het zou voelen alsof ik op een mens schiet.’
Powoli wchodzimy do lasu. Jest tu znacznie więcej małp niż na górze, przy domach. Wódz od razu nas ostrzega. „Nie patrzcie im w oczy. Mogą wtedy stać się agresywne. Jest ich dużo więcej niż nas i dobrze walczą. Polujemy również na małpy, ale tylko wtedy, gdy znajdziemy pojedynczą”. Ktoś z naszej grupy jest przerażony tym pomysłem. „Są takie podobne do nas. Czułbym się, jakbym strzelał do człowieka”.
Zien ze dat als angst of als medeleven? vraag ik me af. Toch moeten we onszelf kunnen zijn als we hier willen blijven. De leider legt uit dat de wilde apen zich snel voortplanten. Soms komen ze 's nachts eten stelen. Volgens hem moeten de mensen daarom kiezen: zij of de apen. De tamme dieren die bij hen wonen, zijn een ander verhaal. ‘Houd je ogen en oren open,’ zegt hij. We lopen dicht bij elkaar verder, allemaal met een wapen.
Czy uznają to za strach, czy za współczucie? — zastanawiam się. Musimy jednak móc być sobą, jeśli chcemy tu zostać. Wódz wyjaśnia, że dzikie małpy szybko się rozmnażają. Niekiedy przychodzą nocą kraść jedzenie. Według niego ludzie muszą więc wybierać: oni albo małpy. Oswojone zwierzęta, które z nimi mieszkają, to inna sprawa. „Miejcie oczy i uszy otwarte” — mówi. Idziemy dalej blisko siebie, wszyscy uzbrojeni.
Ik wil graag iets vangen. Dan zien ze dat we niet alleen medelijden hebben, maar ook voedsel kunnen vinden. Ik houd een speer in mijn hand. Tussen de planten kunnen we niet alles zien, maar wel genoeg om te jagen. Plotseling brengt de leider een blaaspijp naar zijn mond. Hij raakt een klein knaagdier dat op een eekhoorn lijkt. Het valt meteen in een beekje. Onze eerste buit is binnen, al is het niet veel voor de hele groep.
Chętnie coś upoluję. Zobaczą wtedy, że potrafimy nie tylko współczuć, ale także zdobywać pożywienie. Trzymam w dłoni oszczep. Między roślinami nie widzimy wszystkiego, jednak wystarczająco dużo, żeby polować. Nagle wódz przykłada do ust dmuchawkę. Trafia małego gryzonia przypominającego wiewiórkę. Zwierzę od razu wpada do strumyka. Mamy pierwszą zdobycz, choć to niewiele dla całej grupy.
Even later zie ik een aap met zijn rug naar ons toe. Misschien heeft hij zijn groep verlaten. Ik loop naar de leider en fluister dat deze aap volgens mij alleen is. Hij laat mij eerst heel goed rondkijken. Dan mag ik een boog pakken. Ik zie geen andere apen en haal langzaam een pijl tevoorschijn. Ik buig mijn knieën en span de boog. Maar de afstand is groot. Daarom zet ik heel voorzichtig een stap naar voren.
Po chwili widzę małpę odwróconą do nas plecami. Może opuściła stado. Podchodzę do wodza i szepczę, że moim zdaniem jest sama. Najpierw każe mi bardzo dokładnie się rozejrzeć. Potem pozwala wziąć łuk. Nie widzę innych małp i powoli wyciągam strzałę. Uginam kolana i napinam łuk. Odległość jest jednak duża. Dlatego bardzo ostrożnie robię krok do przodu.
Iedereen is zo stil dat ik mij alleen voel: de aap, de boog en ik. Mijn arm begint van vermoeidheid te trillen. In films zag dit er veel makkelijker uit. Robin schoot de ene pijl na de andere, alsof hij viool speelde. Ik ga nog iets dichterbij. Nu moet ik schieten. Maar vlak voor dat moment zie ik ineens de lucht boven de bomen. Meteen daarna lig ik met mijn gezicht op de grond. Ik heb pijn. De boog is uit mijn hand gevallen.
Wszyscy są tak cicho, że czuję się sam: małpa, łuk i ja. Ze zmęczenia zaczyna drżeć mi ręka. Na filmach wyglądało to znacznie łatwiej. Robin wypuszczał strzałę za strzałą, jakby grał na skrzypcach. Podchodzę jeszcze trochę bliżej. Teraz muszę strzelić. Ale tuż przedtem nagle widzę niebo nad drzewami. Zaraz potem leżę twarzą na ziemi. Boli mnie. Łuk wypadł mi z dłoni.
Ik til mijn hoofd op. In mijn oren hoor ik een hard geluid. De aap slingert aan een liaan. Dan klinkt vlak achter mij een gil. Op mijn arm zit bloed. Naast mij ligt een dier dat op een wild varken lijkt, met een speer in zijn zij. Iedereen houdt zijn boog klaar. Onze robot houdt een pijl vlak voor het gezicht van de leider. Heb ik op hem geschoten? Ik tril. Dit is geen vakantie; ik had kunnen sterven. ‘Sta op,’ zegt de leider. ‘Je mikt op een aap, maakt een salto, raakt mij bijna, maar uiteindelijk sterft een pekari. Je ging te ver naar voren. Ik zag het dier komen, maar kon je niet meer waarschuwen.’
Podnoszę głowę. W uszach słyszę głośny dźwięk. Małpa huśta się na lianie. Nagle tuż za mną rozlega się pisk. Na ramieniu mam krew. Obok leży zwierzę przypominające dzika, z oszczepem wbitym w bok. Wszyscy trzymają łuki w gotowości. Nasz robot trzyma strzałę tuż przed twarzą wodza. Czy to ja do niego strzeliłem? Drżę. To nie wakacje; mogłem zginąć. „Wstawaj” — mówi wódz. „Celujesz w małpę, robisz salto, prawie trafiasz we mnie, a ostatecznie ginie pekari. Za bardzo wyszedłeś do przodu. Widziałem nadbiegające zwierzę, ale nie zdołałem już cię ostrzec”.
Polski
Nederlands
English