Dotknij lub kliknij dowolne słowo: zobaczysz jego znaczenie i usłyszysz wymowę. Przy zwrotach pokażemy też ich wspólny sens.
Er begint een nieuwe dag. We zitten op half uitgeklapte campingstoelen onder een dakje van bamboe. Rechts staat koffie op een tafeltje. Waarschijnlijk hebben ze vandaag tijdens het koken stukjes boomschors toegevoegd, misschien ook kruiden. Voor ons ligt een groene open plek in het licht van de opkomende zon. Mensen lopen langzaam voorbij, sommigen met karren, anderen met zakken over hun schouder. De laptop staat nog uit. Alles begint rustig en lui. De munten die we enkele weken geleden in klei hebben gedrukt, komen langzaam in omloop. Toch keert dezelfde vraag terug: hoe kunnen we hun waarde verlagen?
Zaczyna się nowy dzień. Siedzimy na wpół rozłożonych krzesełkach turystycznych pod bambusowym daszkiem. Po prawej stoi kawa na stoliku. Prawdopodobnie podczas gotowania dodali dzisiaj kawałki kory, może także zioła. Przed nami zielona polana w świetle wschodzącego słońca. Ludzie powoli przechodzą: niektórzy z wozami, inni z workami na ramieniu. Laptop jest jeszcze wyłączony. Wszystko zaczyna się spokojnie i leniwie. Monety, które kilka tygodni temu wybiliśmy w glinie, powoli wchodzą do obiegu. Powraca jednak to samo pytanie: jak obniżyć ich wartość?
Als we één bankbiljet voor twee munten ruilen, kost een zak cassave van tien biljetten nu twintig munten. Waar blijft dan het geld dat we stilletjes voor de pensioenen willen overhouden? De hele bevolking kan onmogelijk op één dag komen wisselen. Wie later komt, krijgt voor tien biljetten geen twintig, maar achttien munten. Twee houden we dus zelf. Misschien worden dat volgende week vier. Zodra iemand hoort dat wachten geld kost, trekt hij snel zijn broek aan en komt hij met zijn zak geld naar ons toe.
Jeżeli wymieniamy jeden banknot na dwie monety, worek manioku za dziesięć banknotów kosztuje teraz dwadzieścia monet. Gdzie więc pieniądze, które po cichu chcemy zatrzymać na emerytury? Cała ludność nie może przyjść na wymianę jednego dnia. Kto zjawi się później, dostanie za dziesięć banknotów nie dwadzieścia, lecz osiemnaście monet. Dwie zostawiamy sobie. Może w następnym tygodniu będą to cztery. Gdy ktoś usłyszy, że czekanie kosztuje, szybko wciągnie spodnie i przybiegnie do nas z workiem pieniędzy.
Het is natuurlijk zijn eigen schuld dat hij heeft gewacht, denk ik spottend. Tijdens de toespraak hebben we immers gezegd dat men haast moest maken. Misschien stond die waarschuwing onderaan, in kleine letters en achter een sterretje, maar ze stond er. We kennen de markt inmiddels: meer vraag betekent een hogere prijs. Wie munten wil kopen, moet rekening houden met die hogere prijs. Maar alles hangt toch samen in ons denkbeeldige spinnenweb? Als je aan één draad trekt, beweegt de rest mee. Wat gebeurt er nu elders op de markt? Daar hebben we nog niet over nagedacht. We moeten snel handelen om de ontwikkeling te versnellen en bepaalde ‘fouten’ te verbergen.
To oczywiście jego własna wina, że czekał — myślę z przekąsem. Przecież w przemówieniu powiedzieliśmy, że trzeba się pospieszyć. Może ostrzeżenie było na dole, małymi literami i za gwiazdką, ale było. Znamy już rynek: większy popyt oznacza wyższą cenę. Kto chce kupić monety, musi uwzględnić wyższą cenę. Ale przecież wszystko łączy się w naszej wyobrażonej pajęczynie? Gdy pociągniesz jedną nić, reszta też się porusza. Co teraz stanie się w innych częściach rynku? Jeszcze się nad tym nie zastanawialiśmy. Trzeba działać szybko, żeby przyspieszyć rozwój i ukryć pewne „błędy”.
‘Schrijven we vandaag dat tien biljetten achttien munten kosten?’ ‘Ja, maar schrijf het ingewikkeld op. Sommige mensen zullen schrikken en niet eens vragen wat het betekent. Wij glimlachen vriendelijk. Dan zijn ze blij dat we hen helpen met zulke moeilijke berekeningen.’ ‘Even rekenen... Vijfentwintig munten kosten dan 13,89 biljetten.’ ‘Wat doen we met dat laatste stukje? Scheuren we de biljetten?’ ‘Nee. Ze moeten veertien geven. Het verschil noemen we administratiekosten.’ ‘Mooi! Hopelijk vinden de mensen dat ook.’ ‘Ze moeten het mooi vinden. Bewaar je hoop dus maar voor iets anders.’
„Piszemy dzisiaj, że dziesięć banknotów kosztuje osiemnaście monet?” „Tak, ale napisz to skomplikowanie. Niektórzy się przestraszą i nawet nie zapytają, co to znaczy. My będziemy się miło uśmiechać. Ucieszą się, że pomagamy im w tak trudnych obliczeniach”. „Niech przeliczę… Dwadzieścia pięć monet kosztuje wtedy 13,89 banknotu”. „Co zrobimy z końcówką? Będziemy rozdzierać banknoty?” „Nie. Muszą dać czternaście. Różnicę nazwiemy kosztami manipulacyjnymi”. „Świetnie! Mam nadzieję, że ludziom też się spodoba”. „Musi im się podobać. Zachowaj więc nadzieję na coś innego”.
Plotseling zien we vier mannen die een vijfde op een soort troon naar de piramide dragen. Daar zit meestal onze leider. De bezoekers zijn toegelaten. Is er een overeenkomst? Hebben ze hulp nodig? Ze kunnen altijd helpen herstellen wat ze hebben vernield. Misschien is dit een onverwacht bezoek. Het lijken kinderen die eerst vechten en daarna sorry zeggen, tot iemand betere bouwstenen heeft. Ik laat me wel premier noemen, maar met buitenlandse zaken wil ik me niet bemoeien. Een uur later komt een boodschapper aanrennen. ‘Mijnheer de premier, de leider wil u spreken.’
Nagle widzimy czterech mężczyzn niosących piątego na czymś w rodzaju tronu w stronę piramidy. Tam zwykle przebywa nasz wódz. Przybyszów wpuszczono. Czy jest jakieś porozumienie? Potrzebują pomocy? Zawsze mogą pomóc naprawić to, co zniszczyli. Może to niezapowiedziana wizyta. Przypominają dzieci, które najpierw się biją, a potem przepraszają, dopóki ktoś nie ma lepszych klocków. Wprawdzie każę nazywać siebie premierem, ale nie chcę mieszać się do spraw zagranicznych. Godzinę później przybiega goniec. „Panie premierze, wódz chce z panem rozmawiać”.
Nederlands
English
Polski