Dotknij lub kliknij dowolne słowo: zobaczysz jego znaczenie i usłyszysz wymowę. Przy zwrotach pokażemy też ich wspólny sens.
‘Dus jullie zijn verantwoordelijk voor al deze verwarring?’ vroeg de bezoeker. We wilden weten welke verwarring hij bedoelde. Hij wees op de soldaten. Die stonden volgens hem in het bos niets te doen en kregen daarna een stapel geld om vers vlees te kopen. Zelf was hij te oud om nog te werken. Hij moest wachten totdat zijn zoon thuiskwam en hem iets te eten gaf. Vroeger was dat anders geweest. Zijn grootvader kon naar de rivier lopen en daar vissen. Nu waren de goede plekken bezet, omdat mensen de vis zo gemakkelijk in geld konden veranderen.
„Czyli to wy odpowiadacie za całe to zamieszanie?” — zapytał przybysz. Chcieliśmy wiedzieć, jakie zamieszanie ma na myśli. Wskazał na żołnierzy. Jego zdaniem stali w lesie i nic nie robili, a potem dostawali plik pieniędzy na świeże mięso. On sam był już za stary, żeby pracować. Musiał czekać, aż syn wróci i da mu coś do jedzenia. Kiedyś było inaczej. Jego dziadek mógł pójść nad rzekę i łowić. Teraz dobre miejsca były zajęte, bo ludzie tak łatwo zamieniali ryby na pieniądze.
Aan de andere kant van de berg kon hij misschien nog wel vissen. Maar zelfs als hij daar aankwam, betwijfelde hij of hij terug zou komen. We boden aan hem iets te geven. Daar werd hij niet blijer van. ‘Ben ik dan de enige oude man? Of willen jullie van oude, nutteloze mensen af? Ik betaal geen belasting, dus jullie zitten hier niet voor mij.’ Een voorbijganger zei dat hij thuis zijn pijp moest gaan roken in plaats van de ministers lastig te vallen. Wij beloofden met de leider te overleggen en boden nogmaals tijdelijke hulp aan.
Może mógłby jeszcze łowić po drugiej stronie góry. Ale nawet gdyby tam dotarł, wątpił, czy zdoła wrócić. Zaproponowaliśmy, że coś mu damy. Wcale go to nie ucieszyło. „Czy jestem jedynym starym człowiekiem? A może chcecie pozbyć się starych i niepotrzebnych? Nie płacę podatków, więc nie siedzicie tutaj dla mnie.” Przechodzień powiedział mu, żeby poszedł do domu palić fajkę, zamiast zawracać ministrom głowę. Obiecaliśmy naradę z wodzem i ponownie zaproponowaliśmy doraźną pomoc.
‘Ik bedel liever bij mijn eigen mensen dan bij vreemden,’ zei hij en liep teleurgesteld weg. Ik had kunnen weten dat onze rust niet lang zou duren. Net nu begon ik te denken aan een klein uitstapje met geld uit de belastingpot. We hoefden het niet meer te drukken: het kwam vanzelf terug. Een beetje ontspanning met vertrouwde collega's kon toch geen groot kwaad? Samenwerking binnen een team was belangrijk. Ik dacht aan bedrijven waar mensen weinig verdienden, maar toch bleven omdat de gezamenlijke uitjes hen zo hecht maakten. Natuurlijk wilde ik ook goed voor ons eigen groepje specialisten zorgen.
„Wolę żebrać u swoich niż u obcych” — powiedział i odszedł rozczarowany. Mogłem się domyślić, że nasz spokój nie potrwa długo. Właśnie zaczynałem myśleć o małym wyjeździe za pieniądze z podatkowej puli. Nie musieliśmy już ich drukować: same wracały. Odrobina odpoczynku w zaufanym gronie współpracowników chyba nie mogła być wielkim grzechem? Współpraca zespołu była ważna. Przypomniały mi się firmy, w których ludzie niewiele zarabiali, ale zostawali, bo wspólne wyjazdy tak silnie ich łączyły. Oczywiście chciałem zadbać także o naszą grupkę specjalistów.
We waren tenslotte democratisch gekozen, hield ik mijzelf voor. De mensen steunden de leider en de leider had ons aangewezen. Dus konden we gerust zeggen dat het volk voor ons had gekozen. ‘Maar hier is helemaal geen democratie,’ merkte iemand op. Een ander antwoordde sarcastisch: ‘Een groep ontevreden mensen en een leiding die doet wat ze wil, maar prachtig kan spreken. Waar zie jij het verschil?’ We moesten hoe dan ook een oplossing vinden voor de ouderen. Misschien konden we de belasting nog een beetje verhogen en hun daarvan geld geven.
W końcu wybrano nas demokratycznie, przekonywałem sam siebie. Ludzie popierali wodza, a wódz wyznaczył nas. Mogliśmy więc spokojnie mówić, że wybrał nas lud. „Ale tutaj przecież nie ma demokracji” — zauważył ktoś. Ktoś inny odpowiedział z sarkazmem: „Grupa niezadowolonych ludzi i władza, która robi, co chce, za to pięknie przemawia. Gdzie widzisz różnicę?” Tak czy inaczej musieliśmy znaleźć rozwiązanie dla starszych. Może moglibyśmy jeszcze trochę podnieść podatek i dawać im z niego pieniądze.
Dat voorstel bracht meteen een nieuwe vraag. Zouden de mensen wéér een hogere belasting accepteren? Niemand gaf graag een deel van zijn werk weg. Je overhandigde wel geld, maar om dat geld te krijgen had je tijd moeten besteden aan werken. We wilden ook niet dat de leider begon te twijfelen aan de hele verandering. Het was zijn volk. Als de bevolking ontevreden werd, zou hij dat uiteindelijk ook worden. We zochten daarom naar een oplossing waarbij de mensen niet meteen zouden merken hoeveel ze eigenlijk inleverden.
Ta propozycja natychmiast rodziła nowe pytanie. Czy ludzie znowu zgodzą się na wyższy podatek? Nikt nie lubił oddawać części swojej pracy. Fizycznie przekazywało się pieniądze, ale żeby je zdobyć, trzeba było poświęcić czas na pracę. Nie chcieliśmy też, aby wódz zaczął wątpić w całą przemianę. To był jego lud. Jeśli mieszkańcy będą niezadowoleni, w końcu on również taki się stanie. Szukaliśmy więc rozwiązania, przy którym ludzie nie zauważą od razu, ile właściwie oddają.
Nederlands
English
Polski